<title_newspaper=Chopska Droga> 
<title_article=Ziarnko do ziarnka, a zbierze si miarka> 
<author_1=M. Rg-wiostek>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="2">
<date=1952-02-24>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Jeszcze tydzie, jeszcze dwa, soce przygrzeje, niegi spyn i zacznie si pracowity okres robt polnych  siewy pod nowy chleb.
Nie bdziemy chyba dalecy od prawdy, jeli powiemy, e jeszcze nie wszystkie nasze organizacje partyjne, e nie wszyscy czonkowie partii, nie wszyscy aktywici wiejscy zdaj sobie spraw z ogromnej wagi tegorocznych sieww na wiosn. Jeszcze wielu ludzi na wsi ustosunkowuje si do tego zadania wedug starodawnego zwyczaju: Sia mj ojciec, siaem co roku i ja, zasiej i teraz  jako tam bdzie...
A niejeden z naszych towarzyszy, czonkw partii, kiedy mu si zwraca uwag na polityczn i gospodarcz donioso sieww dla caej gospodarki narodowej  achnie si i powie: Tak jest, ale przecie ja, jako gospodarz u siebie, zasiej, a w partii jestem po to, eby ludzi uwiadamia, eby zrobi pogadank o planie szecioletnim, eby wyjani ludziom wypadki midzynarodowe itd. Przecie siew to nie polityka. I tak kto ma zasia  zasieje. Po c mam si tym zajmowa?....
Nie trzeba, zdaje si, mie wiele rozumu, eby spostrzec, e tacy towarzysze nie maj ani krzty racji, e takie rozumowanie jest z gruntu zacofane, bdne i wysoce szkodliwe.
Czy wolno nam beztrosko twierdzi, e wszyscy i tak zasiej?
Rozejrzyjmy si po swojej gromadzie, po swojej gminie, a od razu si okae, e tak znowu nie jest. Przecie niemal w kadej gminie mamy wikszy lub mniejszy kawa zaniedbanego, nieuprawianego lub cakowicie opuszczonego gruntu. Czy wolno nam te odogi zostawi wasnemu losowi? Nie wolno! Byoby to wielkie przestpstwo wobec kadego z nas, wobec caego narodu. Kt przede wszystkim powinien si tym zainteresowa, jak nie my, czonkowie partii?
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
